Karolina Bogdan na Work and Travel USA

August 3, 2016

Cześć wszystkim :-) 

 

Nazywam się Karolina i chcę Wam dzisiaj w skrócie opisać moją przygodę z programem W&T, w który miałam możliwość uczestniczyć w 2015r. Na początku może jak to wszystko się zaczęło, a więc … kolega naszego kolegi był na W&T z IECenter i tak jakoś wyszło, że mój chłopak dostał telefon od ów kolegi z informacją, że poszukują na biegu ( 2 miesiące przed wyjazdem) osób do Kill Devill Hills w North Carolina. Daniel (mój chłopak wariat) nie zastanawiając się długo odezwał się do Bartka i tak to wszystko się zaczęło. Dostaliśmy info co to za praca, gdzie i co mamy zrobić żeby móc pojechać. No i w ciągu 2 miesięcy ogarnęliśmy cały wyjazd, zdaliśmy cudem sesje i wyjechaliśmy pod koniec maja do USA :-)


Pewnie wielu z Was zastanawia się skąd wziąć hajs ? Oczywiście nie jest to mały wydatek, z tym trzeba się liczyć, ale w naszym przypadku mieliśmy taki komfort, że trochę dołożyli nam rodzice, sprzedaliśmy swoje samochody i jakoś się uzbierało, ale jeżeli nie masz takich możliwości, a chcesz spełnić swoje marzenie o wyjeździe do Stanów zacznij zbierać pieniądze już teraz !

 

Wysiedliśmy z samolotu na lotnisku w NY i o matko, co to był za szok. Ogromne lotnisko, wszędzie pełno ludzi i te wieżowce sięgające do nieba, pełno świateł i no wiecie jesteś w miejscu, które dotychczas oglądałeś w TV. Wspólnie z pozostałymi ludźmi przedostaliśmy się na Bus Station i wyruszyliśmy w stronę Outer Banksu. Potem przyjechała po nas Anka i wyruszyliśmy do swoich mieszkanek. Co do naszego - znalazłam go na craigliscie, a właściwie to one znalazło nas. Wystawiłam ogłoszenie, że 2 studentów szuka pokoju w tej i w tej cenie. I tak znalazła na Nancy i przygarnęła na 3 miesiące do swojego mieszkanka J. W ten sam dzień pojechaliśmy jeszcze na zakupy do Wallmarktu po najważniejsze rzeczy typu jedzonko itp. Ogólnie na początku szał jest, wszystko nowe, duże i pyszne, te słodycze no… masakra. Kupiliśmy rowerki ( najważniejszy i w sumie jedyny środek transportu dla studentów) i zaczęliśmy swoją przygodę daleko, daleko od domu. Następnego dnia wyruszyliśmy do pracy, w moim przypadku był to sklep Sunsation i tam niespodzianka managerką jest Polką. Nie wiecie nawet jaki kamień spadł mi z serca, Kiedy pomyślałam sobie, że wszystko będzie powiedziane w MOIM języku :D I nie dlatego, że nie umiem angielskiego (nie jest on też perfekcyjny, chociaż po tym wyjeździe wiele się nauczyłam) ale dlatego, że mimo wszystko nie obcujesz z nim na co dzień i jednak jest to pewne utrudnienie dla kogoś kto wyjeżdża tam pierwszy raz. O pracy nie chcę tutaj dużo pisać, ale jak wszyscy znalazłam i drugą w Subwayu i mega dobrze wspominam ten okres, aczkolwiek nie ma co myśleć, że będzie łatwo, pracuje się dużo, dużo się imprezuję a mało śpi, ale człowiek daje radę się przyzwyczaić ( nikt nie umarł, więc tak źle nie jest). Tak mi się przypomniało, że warto jeszcze napisać o sprawach formalnych. Na miejscu pomogli nam załatwić SSN - określa, że pracujecie legalnie itp + konto w banku.

 

Teraz trochę o najlepszej fazie całego wyjazdu, czyli o zwiedzaniu. Pierwszy przystanek mieliśmy jeszcze podczas pracowania, wzięliśmy sobie kilka dni wolnego i zorganizowaliśmy wyjazd do Washington DC. Wynajęliśmy samochód w miejscowej wypożyczalni, włączyliśmy GPSa i pojechaliśmy. Jakie to cudowne, że benzyna jest tam taka tania J Oczywiście widzieliśmy biały dom, pomnik Lincolna i najważniejsze atrakcje, które trzeba tam zobaczyć. Co do noclegu to ogólnie jest drogo, więc warto przed sprawdzić sobie gdzie można znaleźć coś tańszego o ile się to uda :) PRAWDZIWE podróżowanie zaczęliśmy planować jakoś miesiąc przed wyjazdem, wyszukiwaliśmy tanie loty, hotele i planowaliśmy co w jakiej kolejności zwiedzić, żeby było najlepiej. Pierwsza była wycieczka Statkiem na Jamajkę, Haiti, Meksyk i Caymany. Coś WSPANIAŁEGO polecam wszystkim !!! Wybraliśmy droższego przewoźnika Royal Caribian i jestem mega zadowolona. Nawet nie wiem za bardzo jak mam to wszystko opisać, bo ciężko ubrać to w słowa. Statek petarda, płynęliśmy jednym z największych wycieczkowców na świecie, w środku wygląd jak w pałacu – siłownie, sauny, baseny, ścianki wspinaczkowe- dosłownie wszystko. Jedzenie full wypas!!!


Kolejnymi przystankami było Las Vegas- życie toczy się tu swoimi prawami i to co w filmie Kac Vegas dzieję się tam zapewne raz w tygodniu, Miami – życie luksusu, dobrach samochodów, osiedla zamkniętego, gdzie swoje domu mają gwiazdy z zacumowanymi obok wypasionymi łodziami, Los Angeles- miasto z mnóstwem samochodów, słynnym napisem Hollywood, deptakiem Walk of Fame, ulicą z ekskluzywnymi sklepami, w których można spotkać gwiazdy i wycieczkami po domach słynnych ludzi, Orlando- warto zajrzeć do Universal Studio mega przygoda i zajęcie czasu na cały dzień a na deser ogromne Outlety i San Francisko - miasto ze słynnym małym pociągiem jeżdżącym po mieście i mostem. Ostatnim przystankiem na 3 dni przed powrotem do Polski był NY, z którego wylatywaliśmy. Życie toczy się tu 24h, korki, korki, żółte taxi i tak w kółko. W metrze mnóstwo ludzi (w końcu codziennie przewija się w nim ok. 3mln ludzi). Piękne miasto, ale i życie płynie w nim bardzo szybko. Niesamowite jest patrzeć na to wszystko własnymi oczami i muc wyobrazić sobie jak kilkadziesiąt lat wcześniej wielu z naszych przodków przypływało tutaj patrząc na Statuę Wolności w poszukiwaniu lepszego życia.

 

Ciężko jest pisać w skrócie coś co trwało przez 4 miesiące, bardzo intensywne miesiące i opisywać każdą rzecz jaką się przeżyło, każde miejsce, które widziałam i zostało w mojej pamięci.
Powiem tyle, każdy kto chce tam jechać niech zrobi wszystko co w jego mocy by tak się stało. Koszty się zwrócą, a to co tam przeżyjecie, czego się nauczycie o sobie, o swoich możliwościach i o tym, że pokonywanie swoich granic czy słabości wcale nie jest trudne ! Jeżeli ktokolwiek z Was będzie chciał się czegoś więcej dowiedzieć piszcie do biura, jakoś się skontaktujemy.

 

Życzę Wam miłego oglądania zdjęć z mojej przygody w USA oraz być może do zobaczenia w  USA 2017 - tak jadę przeżyć to jeszcze raz !

Pozdrawiam
Karolina

 

 

 

 

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

Poznaj 7 powodów, dla których warto wyjechać do Azji na Work and Travel

February 20, 2020

1/10
Please reload

Ostatnie posty

January 31, 2020