Daniel na Work and Travel USA

August 23, 2016

Witam wszystkich planujących wyjechać na program Work and Travel w USA! :-)

 

Nazywam się Daniel i razem z dziewczyną miałem szanse uczestniczyć w programie W&T w 2015 roku. Decyzja o wyjeździe była bardzo spontaniczna, zaczęliśmy szukać biura i spodobało nam się oferta biura IECenter. Bardzo mnie interesowało jak wyglądają miasta rodem z amerykańskich filmów, kasyna czy ogromne parki rozrywki i ogólny przepych. Nie zawiodłem się, dlatego po rocznej przerwie postanowiłem wrócić w 2017 roku. Przechodząc do sedna, studia jakoś zdaliśmy, a jak nie zdaliśmy to mieliśmy warunki i nastał koniec maja, walizki spakowane, wchodzimy na lotnisko Chopina z paszportami w rękach, co chwilę spoglądając czy wszystko mamy, czy czegoś nie zapomnieliśmy. Czas pożegnania z rodzinką , i duże zaskoczenie, pokład dreamlinera umilił mi czas tak, że te 8 godzin lotu minęło naprawdę szybko. Sam widok NY z samolotu wprawia w zdumienie a co dopiero, gdy wysiadasz z samolotu, wchodzisz na lotnisko, które wygląda jak największa Galeria w twoim mieście, przepełniona ludźmi :P

 

Wszyscy razem zebraliśmy się po wyjściu i zgodnie z instrukcją pojechaliśmy na dworzec autobusowy gdzie dotarliśmy do Norfolku skąd wzięła nas Ania z biura i wszystkich już trochę wymęczonych porozwoziła do nowych domów. Mieszkaliśmy u Amerykańskiej rodzinki i szczerze mówiąc na początku obydwoje byliśmy zakłopotani. Po pierwsze nie znasz ich, oni Ciebie też nie i ja z moim angielskim na poziomie początkującym! Jak ja się z nimi dogadam pomyślałem. Całe szczęście nasza rodzinka okazała się wspaniała i bardzo komunikatywna, wspólne grillowanie i picie wina zdarzało się niejeden raz w miesiącu. Co do komunikacji to przesiadłem się z auta na rower, który był jedynym środkiem transportu i co na początku mi nie przeszkadzało później dawało się odczuć, ale dzięki temu zamiast przytyć schudłem:D.


Pracowałem w sklepie Sunsation ze sprzętem na plaże, suwenirami i ciuszkami. Praca głównie polegała na przyjmowaniu dostaw, rozkładaniu sprzętu, ogarnianiu magazynu i nadrukowywaniu naklejek na  koszulki (tutaj specjalne pozdrowienia dla kochanej Sylwii, która nie zabiła mnie pomimo dziesiątek źle zrobionych koszulek <3). Drugą pracę znalazłem w restauracji z burgerami, lodami i innymi fast-foodami obok pracy więc miałem blisko, a i jedzenia miałem w brzuchu dużo (spalałem wszystko na rowerze ^^) Co drugi weekend jeździłem na sprzątanie chatek, dzięki czemu mogę śmiało powiedzieć, że opanowałem tą sztukę do perfekcji :D. Ogólnie rzecz biorąc okres, w którym pracowałem, czyli około 3 miesięcy wyglądał w moim przypadku tak, że wstawałem do pracy a po pracy szedłem do kolejnej pracy, wracałem wieczorami, w czasie imprez imprezowałem ;) (oj jak ciężko było wstawać na drugi dzień).Sprawa z pracowaniem wygląda u każdego różnie, ja jestem raczej pracowity, dlatego mi nie przeszkadzał taki grafik tygodnia. Czasami nie było lekko, ale myśl ,że dzięki swojej pracy można zwiedzić dwa wybrzeża Stanów Zjednoczonych nie odmawiając sobie żadnych przyjemności była bardzo motywująca.


Po okresie pracowania przychodzi czas wyczekiwany czyli podróżowanie. Zaczęliśmy planować wspólnie  około miesiąc przed, rezerwując głównie loty i sprawdzając co w danym miejscu warte jest zobaczenia. Noclegów najczęściej szukaliśmy, albo na miejscu albo w trasie poprzez Airbnb albo booking.com. Jeżeli będziecie jechać do Las Vegas warto poszukać i zarezerwować hotel wcześniej najlepiej w ciągu tygodnia ( w weekendy ceny potrafią wzrosnąć 3krotnie ), samochód jest tam tak tani, że nie ma co się zastanawiać nad innym środkiem transportu. 


Zwiedzaliśmy wiele miejsc, które opisała Karolina w swoim wpisie więc odsyłam do przeczytania  Co z mojego punktu widzenia mogę napisać o programie i o tym co przeżyłem?


Pewnie gdyby ktoś 3 lata temu powiedział mi, że będę w Stanach zwiedzę Los Angeles, San Franciso, Santa Barbara ,Las Vegas, NY, Miami, Orlando, Washington DC i popłynę jednym z największych wycieczkowców świata do Meksyku, Jamajki czy na Kajmany zastanowił bym się dłuższą chwilę...  Ale marzenia się spełniają, granice przekraczamy i dobrze jest ją przesuwać.
W przyszłym roku wyruszam no kolejną przygodę, tym razem mniej zwiedzania a więcej oszczędzania- jeżeli zastanawiacie się nad taką przygodą to niezależnie od tego jakie macie plany na drugi etap programu czyli –travel polecam. Wyjazd dostarcza wielu wrażeń, oprócz języka uczy również zdolności odnajdywania się w nowych miejscach oraz ogólnie ,,krzepi’’;) 


Właściwie ciężko jest mi więcej napisać niż to co Karolina, ale jeżeli macie jakieś pytania piszcie a ja postaram się Wam opowiedzieć. Przygoda jest niesamowita i życzę każdemu z Was abyście mogli coś takiego przeżyć !!!!
Do zobaczenia w 2017 roku!!:-)

 

 

 


 

Please reload

Wyróżnione posty

Poznaj 7 powodów, dla których warto wyjechać do Azji na Work and Travel

February 20, 2020

1/10
Please reload

Ostatnie posty

January 31, 2020

Please reload

Archiwum