Miejsce w które warto wrócić...

November 30, 2016

Chcesz dowiedzieć się więcej o ofercie opisanej na blogu?

Sprawdź jej opis tutaj.

 

     Zdecydowałem się po raz drugi wyjechać na program Work & Travel, ponieważ za pierwszym razem nie udało mi się zobaczyć wszystkich miejsc, które zamierzałem odwiedzić. Postanowiłem wrócić w to samo miejsce, czyli Casino Mohegan Sun w stanie Connecticut. Po raz pierwszy korzystałem z usług biura IECenter, ponieważ przejęli oni współpracę z Mohegan Sun.

 

W moim przypadku współpraca przebiegła bardzo sprawnie. Nie miałem żadnych opóźnień związanych z DS-2019 czy też wizą w paszporcie. Bez wątpliwości i obaw oczekiwałem daty wylotu do USA. Z racji, że był już to mój drugi rok wiedziałem czego mogę się spodziewać i szok kulturowy z pewnością nie był aż tak wielki, jak w przypadku innych uczestników programu. Sprawy związane z mieszkaniem ustaliłem wcześniej ze znajomymi, którzy również jechali na program w to samo miejsce. Była to kamienica w małym miasteczku Norwich, gdzie 90% mieszkańców tej kamienicy stanowili studenci z różnych krajów (głównie Azjatyckich). Miałem szczęście mieszkać w tym samym apartamencie w którym mieszkałem w poprzednim roku. Mieszkaliśmy w 7 osób. Mieszkanie składało się z dwóch pokoi dwuosobowych oraz jednego trzyosobowego. Ekipa, z którą mieszkałem jak i osoby mieszkające w innych apartamentach byli świetni. Dzięki temu często, wspólnie organizowaliśmy sobie czas wolny po pracy. Mieszkania niestety nie były urządzone, więc każdy musiał zapewnić sobie materac do spania. Tutaj z pomocą przychodził Walmart w którym kupiłem również rower (który po 3 miesiącach mogłem zwrócić i tak też uczyniłem). Do pracy w jedna stronę jeździłem autobusem, koszt 1,5$ ok 15-20min (przystanek znajdował się koło kamienicy) natomiast wracałem rowerem, ze względu na to iż pracę kończyłem miedzy 1:00 a 3:00 w nocy. Droga do domu zajmowała mi około. 30 minut.

 

Pracowałem jako 'barback' (pozycja tipowana) czyli pomocnik barmana. Praca polegała na myciu szklanek, utrzymywaniu baru w czystości oraz dopilnowaniu aby znajdowały się w nim wszystkie niezbędne produkty. Bardzo dużym plusem mojej pracy były nadgodziny, które mogłem robić w każdej chwili.  W kasynie bary dzieliły się na publiczne i serwisowe. W publicznych znajdowałem się tylko ja i barman, były to takie bary gdzie klient mógł przyjść do baru zagrać na slocie i napić się drinka. Serwisowe różniły się od publicznego, ponieważ klient nie mógł tam wejść, w nim zastosowanie miały kelnerki, które chodziły po kasynie i zbierały zamówienia a my wykonywaliśmy różnego rodzaju drinki dla klientów, następnie kelnerki roznosiły koktajle jednocześnie zbierając napiwki. W barze publicznym tylko barman dzielił się ze mną napiwkami, natomiast w serwisowym kelnerki oraz barman. W kasynie znajdowała się również stołówka w której każdy pracownik miał darmowy posiłek do 8$, a po przekroczeniu tej sumy pieniądze były pobierane z wypłaty. W czasie mojego pobytu w Stanach Zjednoczonych, pracodawca organizował darmowe wycieczki do Six Flags (parku rozrywki) oraz prawie co tydzień w Arenie odbywały się koncerty, w których można było wziąć udział. W okresie pracy znalazł się również czas na zwiedzanie pobliskich miejscowości, ale także po uzgodnieniu dni wolnych z menadżerami zwiedziliśmy miasta takie jak Nowy Jork oraz Waszyngton.

 

Po 3 miesiącach pracy zebraliśmy 7-osobową ekipę i udaliśmy się na zwiedzanie zachodniego wybrzeża. Począwszy od Los Angeles przez San Francisco, liczne Parki Narodowe, a skończywszy na stolicy hazardu - Las Vegas. Śpiąc na różnego rodzaju kempingach, pustyniach i hotelach, jedząc w niezapomnianych miejscach jak Taco Bell czy McDonald’s oraz robiąc zwariowane zakupy w Walmartcie, który na koniec okazał się sponsorem naszej wycieczki. W 10 dni przebyliśmy ponad 4,5 tys. kilometrów, zwiedziliśmy ciekawe miasta i miejscówki, zobaczyliśmy zapierające dech w piersiach krajobrazy oraz przeżyliśmy niesamowite przygody (jak wjechanie do strefy 51, gdzie zostaliśmy potraktowani jak terroryści, aczkolwiek po krótkim przesłuchaniu wszystko dobrze się skończyło). Podsumowując, program Work&Travel jest to w znacznej mierze bardziej work niż travel. Mimo to uważam, że  jest to niesamowite doświadczenie, które mógłbym polecić każdemu. Przede wszystkim iż jest to połączenie nauki języka obcego, pracy w nowym środowisku jaki i dobrej zabawy i zwiedzaniem niesamowitych miejsc.

 

 

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

Poznaj 7 powodów, dla których warto wyjechać do Azji na Work and Travel

February 20, 2020

1/10
Please reload

Ostatnie posty