Duck Key – moja mała rajska wyspa!

Długo wahałam się czy wyjechać na program Work&Travel po raz drugi, prawdę mówiąc czekałam do ostatniej chwil. Dzisiaj nie żałuje mojej decyzji, co więcej uważam, ze była to jedna z najlepszych i najważniejszych decyzji w moim życiu.

Najważniejszym pytaniem na jakie musiałam znaleźć odpowiedz było oczywiście „gdzie?” Wybór nie był łatwy, w końcu Stany Zjednoczone nie należą do małych państw. Wcześniejsze wakacje spędziłam w parku rozrywki Cedar Point w Ohio. Tym razem chciałam spróbować czegoś innego i po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw padło na uroczą, małą wysepkę wchodząca w skład archipelagu Florida Keys.


Swoją wakacyjną przygodę z Work&Travel zaczęłam niestandardowo od zwiedzania. Na początek Big Apple, czyli mój ukochany Nowy Jork i obowiązkowo Broadway, następnie Filadelfia śladami Rockiego Balboa oraz na deser magiczny świat Harrego Pottera w Universal Studio w Orlando. Przed czekającą mnie trzymiesięczna pracą trzeba było należycie wypocząć. Zmęczeniem i przepracowaniem martwiłam się jednak niepotrzebnie. Wyspy Florydy okazały się cudownym miejscem, z ciepłą woda i pięknymi, piaszczystymi plażami. Istny raj na ziemi, który śmiało i dumnie mogę dziś nazywać moim drugim domem.

Resort Hawks Cay składający się z głównego hotelu, pięknych willi oraz kilku przystań zajmował prawie cała wyspę. Zatrudniał ponad 400 pracowników, w tym większość na stałe. Byłam jednym z tylko sześciu J1, co okazało się plusem. Amerykanie byli przemili, troskliwi i bardzo pomocni, nie czułam się tam obcą osobą. Do tej pory jestem z nimi w kontakcie i z niecierpliwością czekam na pierwsze wizyty w Polsce.


Przyjeżdżając na miejsce spotkałam się z miłym powitaniem całej załogi HR. Po przymiarce uniformów zabrano mnie na wycieczkę po całej wyspie i zakwaterowano w jednej z willi pracowniczych. Dwupoziomowa, z dwiema łazienkami, dużą kuchnią i przestronnym salonem – nie miałam na co narzekać! Moimi współlokatorkami były pozostałe trzy Polki. Oprócz tego zapewnione miałyśmy trzy posiłki dziennie. Raz w miesiącu organizowano grilla oraz tzw. Town Hall Meeting, gdzie każdy mógł wygrać przeróżne nagrody, od pieniężnych po wycieczki i pobyty w luksusowych hotelach. Dodatkowo pracownicy mogli korzystać z kortów tenisowych, wypożyczalni rowerów, prywatnego basenu oraz każdego rodzaju sportów wodnych.


Pierwszym departamentem w którym przeszkolono mnie na baristę był Starbucks, jednak nie zagrzałam tam długo miejsca. Przechodząc długie i nie ukrywam, trudne szkolenie zaczęłam pracę jako kelnerka w nowo otwartej restauracji Angler&Ale. Pamiętam jak na początku dostawałam tylko kilka stolików, po czym z dnia na dzień przydzielano mi coraz większe i lepsze sekcje oraz stoliki z naszym szefostwem i z VIP. Z ręką na sercu musze przyznać, że uwielbiałam to miejsce. Barmani, kuchnia i kelnerzy pod przywództwem trojki menadżerów tworzyli zgrany zespół. Byliśmy jedną dużą rodziną, w której każdy był jednakowo ważny i pomagał sobie nawzajem. Nasze kontakty nie ograniczały się tylko do pracy. Wspólnie spędzaliśmy czas wolny, jeździliśmy do miasta na lunche i imprezowaliśmy na Key West. Nigdy nie przestanę wspominać ‘naszych’ wieczorów, kiedy w trójkę - ja, Sylwia z Polski i nasza przyjaciółka Lauren, kończąc prace około godziny 23 wsiadałyśmy do auta, jechałyśmy na najbliższa stacje po mrożoną pizze, popcorn i ulubione lody Ben&Jerry i oglądając filmy siedziałyśmy do późna. Co do samego jedzenia na Florida Keys to chyba musiałabym napisać osobny artykuł. Takich owoców morza, przedziwnych ryb i doskonałego sushi nie spotyka się wszędzie. Sezon połowu homarów, sezon na kraby, iguany, leniwe manaty, lody w Sweet Savannah's, karmienie tarpanów, pływanie łodzią do restauracji na obiad, Seven Miles Bridge, najpiękniejsze burze, tętniące życiem Miami i spokojny Key West – życzę każdemu takich wakacyjnych wspomnień.


Wiem, że niemożliwe jest opisanie wszystkiego, a to co tu przedstawiłam to jedynie wierzchołek góry lodowej. Nikogo chyba nie zaskoczę, że w maju 2017 roku będę na Duck Key z powrotem. Nie mogę się doczekać tego gorąca, kiedy to włożę znowu moje sandały i letnia sukienkę i znajdę się w świecie key lime pie i najlepszej Margarity.



Wyróżnione posty
Ostatnie posty
Archiwum
Wyszukaj wg tagów
Podążaj za nami
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square
  • Facebook - Black Circle
  • Twitter - Black Circle
  • YouTube - Black Circle
  • Instagram - Black Circle

ZNAJDŹ NAS

IECenter Poland:

International Experience Center

al. Bohaterów Warszawy 55

71-070 Szczecin

Poland

Tel: +48 668 006 066

Tel: +48 22 300 53 14

e-mail: biuro@iecenter.pl

Copyright  © 2007 IECenter

IECenter USA:

International Experience Center

9128 Strada Place Suite 10115

Naples, FL 34108

USA