Dlaczego Texas?

January 14, 2017

Dlaczego Texas? Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie, co jadąc do Stanów Zjednoczonych zwiedzilibyśmy, a czego z różnych przyczyn nie. California? Nevada? Floryda? Z pewnością. Texas??? In the middle of nowhere, Dlatego też planując jakąkolwiek trasę zwiedzania nie zahaczylibyśmy o Texas. Z drugiej jednak strony Texas jest bardzo ciekawy ze względu na historię tego stanu, kulturę oraz tradycje. Dlatego też postanowiliśmy  wraz z moją dziewczyną Justyną, że ten stan będzie dla nas najlepszym wyborem. Kolejnym dylematem była praca, która jest ważnym punktem programu, gdyż spędza się w niej najwięcej czasu. Wybraliśmy Huddle House, między innymi dlatego, że zapewnia posiłek podczas zmiany oraz po pozytywnych opiniach osób, które w poprzednich latach pracowały w Texasie. Jak się potem okazało, była to bardzo dobra decyzja.

 

Po długiej podróży i zakupach w Walmarcie dotarliśmy do Monahans- miasteczka, w którym mieliśmy spędzić 3 miesiące pracy. Spaliśmy w apartamentach Villa Apartments z kuchnią i salonem.

Mieliśmy również basen i grill, z którego często korzystaliśmy. Miesięcznie płaciliśmy 200 $ za osobę. Ponadto do naszej dyspozycji był lokal, w którym znajdował się stół do tenisa stołowego, sale gimnastyczną (graliśmy w siatkówkę, piłkę nożną), rowery do poruszania się po mieście. Do dyspozycji mieliśmy również dwa samochody (jeden dla ludzi pracujących w Huddle House, jeden dla ludzi z Kent Kwick).

 

Pierwszy tydzień spędziliśmy na basenie, poznawaniu miasta i głównie integrując się. Pracę rozpoczęliśmy po podpisaniu wszystkich dokumentów i wyrobieniu SSN. Pierwszy dzień w pracy wyglądał następująco. Zapoznaliśmy się z  managerem oraz innymi pracownikami. Otrzymaliśmy uniformy pracownicze, następnie wytłumaczono nam po krótce na czym polegać będą nasze obowiązki. Z początku nie były to zbyt wymagające czynności, typu odmierzanie odpowiedniej ilości frytek, krojenie warzyw. Jednak pod koniec dnia spróbowałem swoich sił jako kucharz. Z początku nie szło mi to najlepiej, lecz z czasem moje potrawy przypominały te rodem z Hell’s Kitchen. 

Do moich, jako kucharza, obowiązków należało smażenie jajek, steków, hamburgerów, robieniu pancake’ów, wafli, tostów itp. Ponadto, gdy ilość kucharzy na zmianie była zbyt duża jeden z nas szedł na zaplecze restauracji i mył naczynia, przygotowywał warzywa, porcjował frytki oraz inne rzeczy. Huddle House czynny był 24/h, w systemie 3 zmianowym. 6 am-2 pm, 2pm-10pm, 10pm-6am. Studenci z programu Work&Travel mogli pracować w godzinach 6am -10pm (regulamin programu). 

Justyna była kelnerkę. Do jej zadań należało zbieranie zamówień, wprowadzanie do systemu, roznoszenie posiłków, sprzątanie stolików i dbanie o dobry wygląd naszej restauracji.

 

Po przepracowaniu półtora miesiącu pobytu w Texasie David Cutbirth zaoferował nam pracę w firmie budowlanej, której był właścicielem. Praca ta nie należała do  najłatwiejszych, lecz była fajnym doświadczeniem. 

W trakcie pobytu w Monahans Burmistrz organizował różne atrakcje. Kilka razy zostaliśmy zaproszeni do niego na grilla. Zostaliśmy zabrani party-busem do „teatru”, który znany jest z tego, że podczas trwania spektaklu ludzie obrzucają się popcornem. Mieliśmy okazję strzelać z różnego rodzaju broni. 

 

Otrzymaliśmy również bilety na mecz lokalnej drużyny futbolu amerykańskiego, Monahans Loboes. 

 

Burmistrz posiadał również samolot i uprawnienia pilota, dlatego też każdy uczestnik programu miał okazję uczestniczenia w locie, podczas którego burmistrz pokazywał pola naftowe oraz inne ciekawe miejsca w okolicy Monahans. Niektórzy (czyt. ja) mieli możliwość prowadzenia samolotu

 

Najlepszą jednak dla mnie atrakcją było Rodeo, na które również zostaliśmy zaproszeni przez burmistrz oraz jego rodzinę. Wakacje w Texasie zleciały bardzo szybko. Z jednej strony cieszyliśmy się, że rozpoczniemy planowanie przez całe wakacje podróże, z drugiej jednak strony wiedzieliśmy, że jest to moment, w którym trzeba powiedzieć sobie „Goodbye”. Nie jest to łatwe szczególnie, gdy poznaje się tak wspaniałych ludzi. Nie mówię tu tylko o rodzinie Cutbirth, ale również o współpracownikach oraz innych uczestnikach Work&Travel z Polski (Pozdrowienia dla całego „Noł Problem”).  

Podczas 3-tygodniowej podróży zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc, takich jak: Los Angeles, Las Vegas, wyspę O’ahu (Hawaje) oraz kilka parków narodowych m.in. Yellowstone, Bryce Canyon

Były to niewątpliwie najlepsze wakacje w naszym życiu. Jedyne, czego żałujemy, to że nie zdecydowaliśmy się na ten program już na pierwszym roku studiów. 

 

Chcesz dowiedzieć się więcej o ofercie opisanej na blogu?

Sprawdź jej opis tutaj.

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

Poznaj 7 powodów, dla których warto wyjechać do Azji na Work and Travel

February 20, 2020

1/10
Please reload

Ostatnie posty

January 31, 2020

Please reload

Archiwum