Outer Banks Part 2!

October 6, 2017

To już mój drugi (i nieostatni) wypad z IECenter na Program Summer Work and Travel w USA. Za pierwszym razem zdecydowałem się polecieć do Outer Banks w Północnej Karolinie, dlaczego? Z czystej ciekawości i chęci pojechania w inne miejsce, niż zachodnie wybrzeże. Zgadnijcie, w jakie miejsce w tym roku pojechałem? TAK! Do Outer Banks!

Zastanawiacie się jak to się stało? W zeszłym roku po miesiącu pracy wiedziałem już, że chcę tu wrócić. Z racji tego, że już wiedziałem co z czym się je bez żadnych problemów i pytań wiedziałem na co się piszę! Łatwiej było również mojej dziewczynie, która jest tutaj razem ze mną. Wszystko poszło szybko i sprawnie. Pstryknięcie palcem i nadszedł czas na kolejną przygodę życia!

Magia tego miejsca sprawiła, że po raz 2 (nieostatni) wróciłem w to samo miejsce. Coś niesamowitego widzieć te same budynki, puby, spotkać tych samych ludzi, poczuć amerykańskie powietrze czy spojrzeć na wschody i zachody Słońca. Tak się składa, że w tym roku mniej więcej nad Outer Banks będzie nawet możliwość zobaczenia zaćmienia słońca, co dodatkowo sprawia, że nasuwa się tylko jedno zdanie na temat OBX. This place is amazing!

 

Właśnie siedzę sobie na ganku domu, który znajduje się praktycznie naprzeciwko oceanu. godzina 19.00. Jakieś 26°C, lekki powiew wiaterku, totalny chillout. W sam raz na day offa. Pogoda czasem nie rozpieszcza, ALE pozwala na uchwycenie niesamowitych ujęć takich jak te.

Nie zdążyłem jeszcze zacząć zwiedzania, gdyż mamy koniec lipca. W planach Zachodnie wybrzeże i Meksyk, a dokładniej Jukatan. Ale jako, że w Outer Banks jest też co robić i zwiedzać na różne sposoby to bez problemu byliśmy w stanie zobaczyć parę miejsc na rowerze. Innego dnia spakowaliśmy się w wypożyczone auto i udaliśmy się na wyspę Ocracoke Island, a przy okazji przejechaliśmy się przez prawie całe Outer Banks.

 Udało nam się zaliczyć dwa wspaniałe zachody słońca. Jedno na wydmach Run Hill State Natural Area, na które jechaliśmy mijając High School w Kill Devil Hills. Najciekawsze jest to, że akurat tego dnia nastolatki miały zakończenie szkoły. Stworzyło to super klimat w okolicy, w której znajdowały się te wydmy. Wejście na nasz upragniony punkt widokowy trwało jakieś 20 minut. Piasek, drzewka, krzewy, piękne ptaki i jeszcze raz piasek. Było warto. Spójrzcie tylko na fotki zachodu słońca!

Kolejną podróżą była wyprawa na wyspę Ocracoke Island. Spokojny klimat, mała ilość samochodów, większość ludzi poruszała się rowerami lub wózkami golfowymi i te super jedzenie… Te amerykańskie burgery i piwo. Musicie to spróbować! Pamiętajcie! Alkohol od 21 lat!

Kolejny zachód słońca obserwowaliśmy z promu, który wracał z Ocracoke Island. Zachód słońca ze statku dał takie… hmm… poczucie pełnej wolności i niezależności, w końcu jesteśmy w USA. Zdala od problemów. Oglądaliśmy go do momentu, aż słońce całkowicie zaszło. Niestety trzeba było wsiąść do samochodu i wyruszyć w drogę powrotną do Kill Devil Hills.

Na naszej wish-list jest jeszcze plaża w Corolli, na której mieście się droga! Tak, droga, po której można poruszać się tylko samochodem 4x4! Corolla słynie z dzikich koni. W zeszłym roku dzięki pracy w Moneysworth udało mi się tamtędy przejechać. Niestety przejażdżka była z tych tam i z powrotem. W tym roku planujemy spędzić tam cały dzień. Aparat pod pachę, leżaki na pakę i wielkim amerykańskim Fordem przebijemy się przez piaszczystą drogę do Corolli. Ale to wszystko w swoim czasie!

 

Wracam do planowania części Travel, w tym roku czekają na nas Zachód i Meksyk!

 

Do zobaczenia w przyszłym roku! Zgadnijcie, gdzie mnie znajdziecie? W Outer Banks!

 

Chcesz dowiedzieć się więcej o ofercie opisanej na blogu?

Sprawdź jej opis tutaj.

 

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

Poznaj 7 powodów, dla których warto wyjechać do Azji na Work and Travel

February 20, 2020

1/10
Please reload

Ostatnie posty

January 31, 2020

Please reload

Archiwum