American trip part 2

January 3, 2018

Tegoroczne wakacje podobnie jak ubiegłoroczne spędziłam pracując w Outer Banks. Co prawda było troszkę inaczej niż za pierwszy razem z powodu tego, że większość rzeczy nie była dla mnie już nowością to i tak wyjazd różnił się bardzo. W tym roku miałam okazję jeszcze bardziej zwiedzić sam Outer Banks. W każdy "day off" czyli upragniony dzień wolny od pracy (właściwie pomijając wyjścia na plaże i basen) jeździliśmy między innymi na wycieczki rowerowe np. na latarnie morską oddaloną kilka km od miejsca pracy, czy mojej ulubionej Wildhorses Beach na której można zobaczyć galopujące mustangi. Pobliskie miejscowości oferują wiele atrakcji, jedną z nich jest muzeum braci Wright, którzy odbyli pierwszy w historii lot samolotem właśnie na wzgórzach Kill Devil w Północnej Karolinie. Na półwyspie znajduje się również jeden z największych aqua parków- H2OBX. Nie można zapomnieć o cotygodniowych imprezach organizowanych na głównej plaży.
 

Tego roku podczas trwania kontraktu miałam okazje wybrać się do stolicy Stanów. Z racji tego, że z Outer Banks'u nie ma bardzo dużej odległości do Waszyngtonu (dystans to około 4 godzin jazdy) mając zaledwie praktycznie tylko dobę na zwiedzanie, udało nam się zobaczyć praktycznie to co chcieliśmy. Odwiedziliśmy między innymi National Air Space Museum, National Portrait Gallery. Spacerując przez park National Mall udaliśmy się pod pomnik Abrahama Lincolna. Nigdy w życiu nie pomyślałam też, że będę miała okazję być pod Białym Domem. Porównując Waszyngton do Nowego Jorku, bardziej spodobał mi klimat jaki panował w stolicy. Głównie za sprawą tego, że miasto sprawiało wrażenie bardzo uporządkowanego i spokojnego.

 

 W uwagi na to,że były to moje trzecie wakacje spędzone w Stanach oraz że wraz z początkiem września nastał aktywny sezon huraganów,postanowiliśmy wyjechać do Kanady. Będąc tam nie można zapomnieć o najbardziej popularnym punkcie ''must see'' jakim w tym regionie jest słynny wodospad Niagara. Ten cud Natury położony jest w małym, ale niezwykle klimatycznym miasteczku Niagara Falls oddalonym około 2,5 godziny od Toronto, w którym się zatrzymaliśmy. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wejścia na wieże Skylon Tower mająca ponad 160 m. Z pokładu obserwacyjnego można było podziwiać rozciągający się widok zarówno na wodospad kanadyjski jak i amerykański oraz całe miasto. Rej statkiem pod sam wodospad stał się się koniecznością .
Z racji tego, że statek podpływa naprawdę bardzo blisko, emocje jakie temu towarzyszą są nie do opisania. Wrażenia niesamowite, a sam widok fascynujący– zapierający dech w piersiach. Musze stwierdzić, że ta część "tripa" podobała mi się najbardziej. Kolejnym punktem podróży było Toronto. Tam głównymi atrakcjami było wejście na wieże obserwacyjna przekraczającą 553 m wysokości -CN Tower oraz Ripley's Aquarium. Ostatnim odwiedzonym miastem był NYC. Bardzo interesującym doświadczeniem była wizyta w China Town, gdzie można było nabyć jeszcze żywe kraby albo żaby na wagę. Do tej pory pamiętam również tą ekscytującą jazdę po Times Square <3 ,szał zakupów i podziwianie miasta z One World Trade Center.

 

 Podsumowując podczas całego pobytu poznałam mnóstwo rówieśników z całego świata, a co najważniejsze nawiązałam przyjaźnie na całe życie. Nigdy nie pomyślałam, że będę spacerować po Times Square w Nowym Jorku, płynąć statkiem pod samą Niagara czy pozować do zdjęć pod Białym Domem w Waszyngtonie. Wyjazd na program Work&Travel polecam każdemu, kto chce spędzić swoje największe wakacje życia ;)

 

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

Poznaj 7 powodów, dla których warto wyjechać do Azji na Work and Travel

February 20, 2020

1/10
Please reload

Ostatnie posty

January 31, 2020

Please reload

Archiwum