Po powrocie czujesz niedosyt

February 23, 2018

Uwielbiam podróżować. Zwiedziłam bardzo dużo Państw, byłam na 4 kontynentach. Moim marzeniem był wyjazd do Stanów, ale wydawało się  ono nieosiągalne.  Albo inaczej, oczywiście można pojechać jako turysta, ale nie oszukujmy się, to jest tak olbrzymie Państwo, że jeden miesiąc nie wystarczy, żeby nie tylko zobaczyć wszystkie atrakcje, ale również poznać kulturę amerykańską. Powiem z własnego doświadczenia, że prawda jest całkowicie inna. Tymi myślami się kierowałam, gdy w 2016 zdecydowałam się na wyjazd po raz pierwszy. Obiecałam sobie, że będzie to jeden taki wyjazd zapoznawczy i będę miała USA „odhaczone”. Październik, powrót po programie i coś jest nie tak. Czujesz straszny niedosyt. Zaczynasz doceniać każdą spędzoną chwilę w wakacje, każdą imprezę, każdą poznaną osobę. 

Mój wybór, jeśli chodzi o destynację padł na OBX, z czego jestem niezmiernie zadowolona, ponieważ jest to piękna miejscowość tuż nad oceanem. W każdym razie w listopadzie tego samego roku wyraziłam chęć ponownego uczestnictwa w programie i namówiłam też mojego najlepszego przyjaciela na wyjazd. Ten wpis poświecę tej części wyjazdu, która najbardziej wszystkich interesuje, czyli Travel. Ze względu na wielokrotne doświadczenie, udało mi się podczas tych dwóch wyjazdów zobaczyć naprawdę dużo, ze względu na dobry plan oraz organizację. Za pierwszym razem zobaczyłam takie najbardziej popularne destynacje, jeśli chodzi o USA: Washington DC, Floryda, Las Vegas, Grand Canyon i prawie całe West Coast. Tym razem stawiałam bardziej na wypoczynek. Brałam pod uwagę opinie uczestników zeszłego roku, którzy bardzo polecali rejsy statkiem na morzu Karaibskim oraz własne marzenie (Hawaje).

 Ale może po kolei. Najpierw co można zobaczyć jeszcze podczas Worka. First of all, w zeszłym roku otworzyli park wodny H2OBX, który też miałam okazję zwiedzić. Zdecydowanie polecam, zwłaszcza dużą ekipą. Bardzo dużo zjeżdżalni, barów. Nie jest mega obłożony, więc nie ma czekania w kolejkach 1,5h jak to często bywa w USA. Również wybraliśmy się do Washington DC na cały dzień. Bardzo mi się to miasto spodobało. Jest takie europejskie moim zdaniem. Wszystkie muzea są bezpłatne, co dla nas było przyjemnym zaskoczeniem. A muzea są naprawdę warte odwiedzenia. Są ogromne, zawierające dużo atrakcji, nowoczesnych technologii oraz niespotykanych eksponatów.  White House, to jest oczywiście must see, ale cudów nie ma co się spodziewać. Myślę, że dwa dni to takie enough, jeśli chodzi o Washington DC. Również miałam jednodniowy wypad do Virginia Beach. Tam można faktycznie poczuć klimat Stanów, poleżeć na plaży, napić się piwka w barze oraz pójść na zakupy. 

Na początku sierpnia zaczęliśmy planować część Travel. Mieliśmy już mniej więcej określony plan. Na pewno chcieliśmy lecieć na Hawaje oraz na rejs statkiem Zaczęliśmy od wyboru rejsu, bo istotne dla nas były daty, które by też decydowały o kolejności zwiedzania pozostałych miejsc. Są dwie najczęściej wybierane firmy: Carnival oraz Royal Carribean. Carnival jest tańszy i częściej wybierany przez młodzież. Royal Carribean ma lepsze warunki, ale to się wiąże też z większymi cenami i dlatego też raczej wybierają te rejsy rodzinki albo starsze osoby. Nas bardziej interesowały destynacje. Ja chciałam zobaczyć Arubę oraz St. Thomas (ze względu na słynne lotnisko tuż przy plaży). Mój przyjaciel jednak nalegał na bardziej znane kierunki, typu Bahamy, Meksyk, Haiti. Wybór padł na 8-dniowy rejs Royal Carribean jednym z największych statków na świecie Oasis of the seas do Miami-Haiti-Jamajka-Meksyk-Orlando.

Później zaczęliśmy szukać bilety na Hawaje. Tutaj zdecydowanie polecam United Airlines. Zostały te linie wyróżnione wśród innych jako najlepsze i mogę to potwierdzić. Przyjemna obsługa, samoloty nowe, wszystko idzie sprawnie. Mimo, że droga z OBX do Hawaii zajęła nam 24h prawie, będąc tam nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Jest tam po prostu cudownie. Piękne plaży, czyste powietrze (prawie wszędzie jest zakaz palenia), uśmiechnięci ludzie (bardzo dużo osób z Azji, napisy wszędzie w języku angielskim, japońskim oraz chińskim). Wypad na Hawaje na pewno nie jest tani, ale wart tych pieniędzy. Nigdzie nie widziałam tak pięknych widoków i mimo, że nie lubię wracać do tych samych miejsc, nie mogę się doczekać kolejnego wyjazdu na tę wyspę. Warto też tu zaznaczyć, że Hawaje składają się z 7 zamieszkanych wysp. Każda jest urocza. My mieliśmy czas zwiedzić tylko O’ahu. Polecam jednak poświecić więcej czasu i zwiedzić chociaż 3. Dalej mieliśmy planować loty w kierunku Florydy, żeby też stąd wyruszyć na cruisa. Tak powstał pomysł jednodniowego wypadu do Miami. Wynajęliśmy piękny apartament na 50-piętrze w centrum z Airbnb.  Niesamowite widoki, blisko do klubów i knajp i samo w sobie mieszkanie było przepiękne. Jeśli ktoś wtedy śledził nowości, to pewnie słyszeliście o huraganach które zniszczyły pół Florydy. Ja nie będę opisywać w jakim stresie byliśmy przed naszym wyjazdem. Wtedy były odwołane prawie wszystkie rejsy na Bahamy oraz pare innych. Wyspa St. Thomas którą tak chciałam zobaczyć była całkowicie zniszczona. Lecąc z Hawajów nie wiedzieliśmy czy nasz samolot będzie miał gdzie lądować. Miami było nadal porażone skutkami Irmy. Wszędzie leżały złamane drzewa, znaki, tablice itd. Jednak i rejs, i loty się odbyły.

 Po jednodniowym imprezowaniu w Miami wyruszyliśmy w rejs. Szczerze? Czujesz się jak bohater jakiegoś filmu. Te statki są tak olbrzymie. Jest tam wszystko: 3 sale kinowe, teatr, lodowisko, ściany wspinaczkowe, spa, niezmierna ilość restauracji/barów (otwarte 24h), sklepy, jazz club, plac zabaw z karuzelami dla dzieci, zamknięta strefa dla rodziców, biblioteka, osobna strefa dla dzieci oraz nastolatków, pole dla gry w piłkę nożną, tenisa, golfa, ogromne kasyno i wiele innych atrakcji. Codziennie dostajesz kartkę z harmonogramem wydarzeń na następny dzień. Na statku nie da się nudzić. Cały czas są jakieś przedstawienia, imprezy, karaoke, koncerty, zabawy i wiele innych rzeczy i atrakcji. Samo zwiedzanie statku zajmie wam ze 2 dni. I dla tych, którzy się martwią o bezpieczeństwo, z pewnością mogę zapewnić, że nic nikomu nie grozi i nawet nie czujesz, że statek płynie. Jedyną wadą było to, że faktycznie oprócz nas była tylko jedna ekipa młodych ludzi z Puerto Rico. Ale nawet to nie przeszkadzało nam fajnie spędzać czas. Troszkę też opowiem o destynacjach. Royal Carribean ma wykupioną część wyspy na Haiti i dalej już nikogo nie puszczają, bo jest bardzo niebezpiecznie. Więc Haiti to plażowanie i grill. Na Jamajce do wyboru różne wycieczki. Polecam zwiedzanie wodospadów Dunn’s River Falls. Najbardziej mi się spodobał Meksyk (wyspa Cozumel), ale właśnie tam też najbardziej mnie zdenerwowali. Turystów strasznie oszukują, dlatego też trzeba uważać i najlepiej wcześniej sprawdzić co ile kosztuje. Jest sporo czasu, więc można objechać całą wyspę. Plaże są jak z filmu Piraci z Karaibów. Bielusieńki piasek oraz niebieska przezroczysta woda. Upał przy tym straszny niestety. Polecam wynająć sprzęt do nurkowania. Widoki na rybki, korale, żółwie, kraby itd. jak z filmików.

 Po rejsie byliśmy w Orlando. Stwierdziliśmy, że chociaż raz w życiu trzeba zwiedzić Universal Studios. Szczerze? Nie uważam, że jest to warte tych pieniędzy, ale dla dzieci super sprawa. Fakt faktem jest to ciekawe miejsce, ale czekanie 40-60 min w kolejce na upałach do jednej atrakcji niestety nie stwarza przyjemnych wspomnień. Jednak że wciąż uważam, że raz w życiu trzeba. Świetnie odtworzyli świat Harry’ego Pottera. W okolicach Orlando są również fajne parki z jeziorami.

 Po Orlando miał być NYC. W pracy poznałam się z dziewczyną, która mieszka w Chicago. I tak pomyśleliśmy: „A czemu by ją nie odwiedzić?”. I kupiliśmy bilety na jeden dzień do Chicago. Wtedy mieliśmy jeden lot liniami Spirit. Jakaś tragedia, a nie linie lotnicze. Zmniejszone możliwości co do bagażu. Dodatkowe opłaty za wszystko i średnia obsługa. Nie polecam. Są to tanie linie lotnicze, ale już lepiej dopłacić za bilet innych linii, niżeli tak się męczyć i kłócić o wszystko ze Spirit. W Chicago mieszka dużo Polaków, dlatego można zobaczyć napisy między innymi po polsku. Ładne nowoczesne miasto. Bardzo czyste i ładne. Z chęcią bym tam została na parę dni. Tak dobiegał koniec naszego wyjazdu. Spędziliśmy jeszcze parę dni w NYC, ale to już nie jedna osoba opisała co tam można robić 😊

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

Poznaj 7 powodów, dla których warto wyjechać do Azji na Work and Travel

February 20, 2020

1/10
Please reload

Ostatnie posty

January 31, 2020

Please reload

Archiwum