Wakacje życia

March 9, 2018

O programie Work&Travel dowiedziałam się od koleżanki ze studiów i nie wahając się dłużej, zdecydowałam się na wyjazd. Była to z lepszych decyzji jaką podjęłam, bo lato 2017 zostanie w mojej pamięci na całe życie. Spędziłam 3 niesamowite miesiące mieszkając tuż nad oceanem w rejonie Outer Banks w upalnej Północnej Karolinie. Jest to przepiękny półwysep z cudownymi plażami, a styl życia, który tam panuje urzekł mnie do tego stopnia, że od razu po powrocie do Polski zdecydowałam się pojechać tam w kolejne wakacje.

Sama procedura aplikacyjna zleciała mi niezwykle szybko, zanim się obejrzałam, pakowałam się na wyjazd.  Dopiero po przylocie do Nowego Jorku dotarło do mnie na co się zdecydowałam. Nie miałam pojęcia co mnie czeka, ale czułam ogromną ekscytację.  Do Północnej Karoliny dojechaliśmy autobusem zapewnionym przez biuro, a na miejscu przez pierwsze tygodnie „opiekowała się” nami Ania z IECenter. Zawiozła nas do miejsc zakwaterowań, na pierwsze zakupy, pomogła przy zakładaniu konta i wyrabianiu numeru SNN. Zaoszczędziło to na pewno wiele nerwów i stresu.

Pracowałam w restauracji jako hostessa, do moich zadań należało witanie gości i odprowadzanie ich do stolików. Praca była miła i przyjemna, stały kontakt z gośćmi pozwala na poprawę zdolności językowych, do tego Amerykanie (a przynajmniej mieszkańcy w Północnej Karoliny) to z reguły przesympatyczni i pozytywni ludzie, z którymi aż chce się rozmawiać. Rejon Outer Banks latem to przede wszystkim natłok turystów, a co za tym idzie ogromne zapotrzebowanie na pracowników sezonowych we wszelkich hotelach czy restauracjach. Problemu z podjęciem drugiej pracy praktycznie więc nie ma. Ale Work&Travel to nie tylko praca, ilość studentów z całego świata, także ogromna liczba studentów z Polski gwarantują, że nie będziecie się nudzić w swoim czasie wolnym ;)

Po okresie Work nadszedł czas na wymarzony Travel.  Ze znajomymi, pracującymi w innym stanie spotkałam się na lotnisku w Las Vegas, gdzie wypożyczyliśmy samochód i zaczęliśmy trzytygodniowego tripa po prawdziwym Dzikim Zachodzie.

Przez przepiękne Parki Narodowe w Arizonie, Utah i Kalifornii między innymi Wielki Kanion, Dolinę Monumentów,  Yosemite, Dolinę Śmierci, Lake Tahoe i wiele innych, następnie do San Francisco i Los Angeles. Zwieńczeniem tripa było świętowanie moich 21. urodzin w samym Nowym Jorku (w końcu mogłam się legalnie napić alkoholu!).

 

Te wakacje niewątpliwie zawsze będę wspominała z ogromnym uśmiechem na twarzy. Fantastyczna przygoda, możliwość poznania nowych ludzi, życia „po amerykańsku” przez kilka miesięcy i zobaczenia przepięknych miejsc. Wyjazd na Work&Travel polecam absolutnie każdemu!

 

Chcesz dowiedzieć się więcej o ofercie opisanej na blogu?

Sprawdź jej opis tutaj.

 

Please reload

Wyróżnione posty

Poznaj 7 powodów, dla których warto wyjechać do Azji na Work and Travel

February 20, 2020

1/10
Please reload

Ostatnie posty

January 31, 2020

Please reload

Archiwum