Nigdy nie zapomnę swojego Work & Travel.

March 23, 2018

Pierwszy raz do USA poleciałam w wieku 19 lat, kiedy to po liceum postanowiłam zrobić rok przerwy przed pojściem na studia. Pracowałam wówczas jako au pair, czyli opiekunka dla dzieci. Mój roczny pobyt w Stanach wiele mnie nauczył i sprawił, że mogłam stać się bardziej niezależna, samodzielna. Od tego czasu zawsze miałam sentyment do Amerykańskiego stylu życia, Amerykańskiego akcentu i czerwonych kubeczków na imprezach. Dlatego też w 2017 roku postanowiłam tam wrócić i wyjechać na program Work&Travel. Po przejrzeniu wielu biur oferująch swoje usługi postanowiłam wybrać IE Center, ponieważ miało ono bogaty wybór ofert i lokalizacji, w których można pracować.

Zdecydowałam pojechać na wyspę Outer Banks (OBX) do Corolli. Jest to niewielka spokojna miejscowość, gdzie wiele Amerykańskich rodzinek przyjeżdża, by spędzić wakacje. Wysoki sezon zaczyna się w maju, a kończy po Labor Day, około początku lub połowy września. W czasie sezonu turystycznego wyspa tętni życiem, wszyscy są uśmiechnięci, przyjaźni i pełni energii. Turystami zazwyczaj są Amerykanie, a pracownikami i Amerykanie i ludzie z całego świata. Ja poznałam osoby z Hiszpanii, Ukrainy, Rumunii, Nigerii, Filipin, Jamajki, Dominikany. Nie tylko pracowaliśmy razem, ale także mieszkaliśmy w apartamentach oddalonych od siebie 5 min na pieszo, więc spędzaliśmy ze sobą wolny czas.

Moją pracą była praca w sklepie surferskim Kitty Hawk, gdzie nasz wspaniały manager Sammy sprawiał, że każdy dzień mijał zadziwiająco szybko i w miłej atmosferze. Dzięki temu, że w sklepie wypożyczaliśmy deski surfingowe i mieliśmy do zaoferowania wiele letnich atrakcji, to ja, jako pracownik, mogłam ze wszystkiego skorzystać przynajmniej raz kompletnie za darmo. Miałam okazję uczyć się surfować, puszczać latawce, zrobić wycieczkę kajakami i latać paralotnią.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W wolnym czasie wybrałam się również z koleżanką na wycieczkę jeepem, by zobaczyć dzikie konie. Poza tym wieczorami często chodziliśmy na plażę, by podziwiać zachody słońca, robiliśmy sobie wieczory filmowe ze znajomymi lub chodziliśmy na amerykańskie domówki.

Na miejscu znalazłam również drugą pracę, jako barmanka w restauracji Sun Fish. Na początku miałam 2-tygodniowe szkolenie, a później mogłam serwować wymyślne koktajle. Rada ode mnie- im wcześniej zacznie się szukać drugiej pracy, tym lepiej, ponieważ jest większy wybór.

Po pracy, oczywiście przyszła kolej na drugą część programu- Travel. Z dwoma znajomymi z Polski postanowiliśmy wynająć samochód i zrobić miesięczny road trip przez całe Stany, ze wschodniego wybrzeża przez południe aż do zachodniego wybrzeża.
Swoją przygodę rozpoczęliśmy w Virginii, potem udaliśmy się do Atlanty, Nowego Orleanu i dojechaliśmy do Teksasu, gdzie odwiedziliśmy Hamilton Pool Preserve, co jest niesamowitym naturalnym basenem stworzonym w skałach.

Następnie dotarliśmy do Nowego Meksyku, gdzie naszą destynacją były White Sand and Albuquerque (miejscowość, w której nagrywano popularny serial Breaking Bad).
Po zobaczeniu miejsc z serialu udaliśmy się do Arizony, by podziwiać zapierający dech w piersiach zachód słońca na Monument Valley (miejscu z filmu Forest Gump).

Na naszej trasie pojawiło się wiele niezwykłych parków narodowych i rezerwatów przyrody takich jak: Horseshoe Bend, Zion National Park, Grand Canyon, Yosemite Park and Lake Tahoe. Imprezowaliśmy również w Las Vegas, przejeżdzaliśmy Route 66, odwiedziliśmy Los Angeles, Big Sur i San Francisco.

W czasie podrózy w każdym dużym mieście udało nam się spać na Couchsurfingu, gdzie poznaliśmy mnóstwo interesujących ludzi, a nawet byłego żołnierza walczącego w Iraku, sławnego gracza baseballowego oraz syna prawej ręki Pablo Escobara, który musiał emigrować z Kolumbii do USA. W parkach naturalnych zawsze spaliśmy pod namiotem na łonie natury, kilka razy zatrzymaliśmy się w motelu, zdarzyło nam się również spędzić noce w samochodzie.

Podróżowanie po USA przyniosło wiele przygód i emocji, w LA  jeździłam na sportowym motorze, latałam helikopterem, a w Riverside pierwszy raz uczyłam się strzelać.

 Nigdy nie zapomnę swojego Work & Travel w Stanach, co tam przeżyłam, czego się nauczyłam, kogo poznałam. Takie wyjazdy wymagają od każdego odwagi i wyjścia ze strefy komfortu, ale kiedy już będziecie na tyle silni, by podjąć decyzję i wyjechać, na pewno nie pożałujecie! W takim razie do dzieła! Zapisujcie się i pakujcie walizki! I mam nadzieję, że do zobaczenia w USA, ponieważ ja w tym roku oczywiście jadę po raz kolejny.

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

Poznaj 7 powodów, dla których warto wyjechać do Azji na Work and Travel

February 20, 2020

1/10
Please reload

Ostatnie posty

January 31, 2020

Please reload

Archiwum