Wakacje w South Lake Tahoe

Wakacje 2018 spędziłam w miejscowości South Lake Tahoe na granicy stanów California i Nevada. Były to najlepsze wakacje w moim życiu!

To, czego doświadczyłam,

jakich ludzi poznałam i ile zobaczyłam zdecydowanie poszerzyło moje horyzonty. Pracowałam jako hostessa w restauracji usytuowanej na terenie kasyna Hard Rock. Moja praca polegała na witaniu gościu, sadzaniu ich przy stolikach, odbieraniu telefonów i przyjmowaniu rezerwacji oraz na pomocy w przygotowywaniu restauracji na różnego typu uroczystości. Bardzo lubiłam swoją pracę jak i całą ekipę, która ze mną pracowała!

Do Tahoe wybrałam się z koleżankami, które znałam wcześniej, ale dzięki wakacyjnej, luźnej atmosferze poznałam bardzo dużo fantastycznych osób. Razem z dziewczynami wynajęłyśmy pokój w motelu który oferował studenckie warunki, ale byłyśmy z niego zadowolone. Lokalizacja była idealna, ponieważ każda z nas miała od 5 do 10 minut pieszo do pracy i blisko do każdego sklepu oraz na plażę. Średnio pracowałam 5, czasem 6 dni w tygodniu. W dni wolne od pracy nigdy się nie nudziłam. Dzięki pięknej pogodzie i dużej ilości znajomych zawsze była jakaś ciekawa opcja na wypad w góry lub przejażdżkę nad inne poblisko jezioro. Czas w South Lake Tahoe upływał mi we wspaniałej atmosferze, a co dobre, szybko się kończy. Jednak po zakończonym okresie pracy, miałyśmy z dziewczynami perfekcyjnie zaplanowane 3 tygodnie zwiedzania.

Swoje podróże rozpoczęłyśmy od lotu z San Francisco na Hawaje.

Wybrałyśmy wyspę Kauai i spędziłyśmy tam 6 dni. Codziennie miałyśmy zaplanowane zwiedzanie innej części wyspy. Zobaczyłyśmy kilka wodospadów, piękne plaże, jaskinie, oraz wielki hawajski kanion.

Nigdy nie byłam w piękniejszym i bardziej zielonym miejscu, niż wyspa Kauai! Nie bez powodu Hawaje są nazywane rajem na ziemi.

Następnym przystankiem był dzień w Las Vegas w stanie Nevada. To miejsce przeznaczyłyśmy na odpoczynek nad basenem, przejście po najsłynniejszej alei Las Vegas Strip oraz na niezapomnianą imprezkę! Po imprezie w Las Vegas, przeznaczyłyśmy dwa dni na zwiedzanie parków narodowych na terenie stanów Arizona i Utah. Te dwa dni podróżowałyśmy wypożyczonym autem i wysiadałyśmy tylko wtedy kiedy widoki były tego naprawdę warte, ponieważ temperatura na zewnątrz dochodziła do 50 stopni! W stanie Arizona zobaczyłyśmy kanion Antylopy oraz Horseshoe Band. Następny dzień poświęciłyśmy na zwiedzanie Parku Zion usytuowanego w stanie Utah.

Kolejną częścią podróżowania był lot na Florydę, a konkretnie do Miami. W Miami również wypożyczyłyśmy samochód, aby oprócz zwiedzania miasta móc przemieścić się na Key West (miasto na Florydzie, wyglądające jak Bahamy!!). To był kolejny piękny czas. Po pobycie w Miami, wybrałyśmy się do Chicago w stanie Illinois. Spędziłyśmy tam 3 dni, ale z pewnością

mogę powiedzieć, że było to za mało. Chicago to piękne miasto, które zdecydowanie przerosło moje oczekiwania. Jest to bardzo czyste i pomimo swojej wielkości, spokojne miasto, które ma bardzo wiele do zaoferowania. Szczególnie piękna jest tam dzielnica Riverwalk oraz punkt widokowy Skydeck.

Ostatnim przystankiem w trakcie naszego „travela” był Nowy Jork. Poświęciłyśmy na zwiedzenie go 5 dni. Jest to ogromne, szalone miasto, które dosłownie nigdy nie śpi. Każdy powinien je zobaczyć i sprawdzić, czy wygląda tak jak na filmach! W trakcie pobytu skupiłyśmy się głównie na dzielnicach Manhattan i Brooklyn. Zobaczyłyśmy słynny Brooklyn Bridge, Empire State Building, Rockefeller Center, World Trade Center Memorial, Times Square czy Central Park.

Podsumowując, program Work&Travel dał mi możliwość zobaczenia więcej niż się spodziewałam. Nigdy nie zapomnę miejsc w których byłam i tego co tam przeżyłam. A co ważniejsze, wyjazd do USA pozwolił mi na rozwinięcie siebie samej i odkrycie tego, że wszystko jest możliwe i osiągalne, jeśli tylko bardzo tego chcemy. Każdemu serdecznie polecam wyjazd na program!

Wyróżnione posty
Ostatnie posty