American Dream

January 4, 2019

Już od najmłodszych lat marzyłam, by któregoś pięknego dnia wylądować na terenie Stanów Zjednoczonych z perspektywą spędzenia jednych z piękniejszych chwil w moim życiu. I tak się stało 11 czerwca 2018 roku w San Francisco. Razem ze znajomymi wynajęliśmy auto i pojechaliśmy do malowniczej miejscowości South Lake Tahoe w stanie California. Spędziłam tam zdecydowanie najlepsze wakacje mojego życia, pracowałam jako hostessa w restauracji Boathouse on the Pier na terenie ośrodku wypoczynkowego Beach Retreat & Lodge at Tahoe.

Moim zadaniem było zaprowadzanie gości do stolików, jednakże po paru dniach szef przydzielił mi również rolę bussera i food runnera. Mimo szybkiego trybu pracy jak to zwykle bywa w restauracjach, atmosfera była niezwykle przyjazna, szef wyrozumiały, a wszędzie widniejący uśmiech na twarzach klientów tylko sprzyjał przyjemnej pracy. Miałam wolne 2 dni w tygodniu i były to zwykle poniedziałek oraz wtorek. Praca nie przekraczała 8 godzin dziennie, ale można było uzgodnić szefem zostanie po godzinach, co równało się z większą stawką za godzinę.

Poza godzinami pracy poznałam mnóstwo Polaków, Amerykanów, Litwinów, Macedończyków, Tajlandczyków i wiele innych osób o różnych narodowościach. Wszyscy byli bardzo otwarci i przyjaźni, z wieloma poznanymi osobami na worku mam kontakt do teraz, choć od mojego pożegnania z Tahoe minęły już prawie 4 miesiące.  W dni wolne czyli tzw. day off’y podróżowaliśmy do pobliskich miejscowości i obiektów turystycznych, takich jak: Lake Aloha, Virginia City, Reno, Sacramento, Folsom City czy nawet San Francisco, Los Angeles (ta wyprawa była już 3-dniowa) oraz po prostu zwiedzanie wokół Lake Tahoe.

Wieczorami zwiedzaliśmy miasto lub chodziliśmy na amerykańskie domówki, gdzie czerwone kubeczki były elementem obowiązkowym (zgadza się, to nie jest wymysł producentów filmowych). Amerykanie, których poznałam byli bardzo przyjaźni, otwarci, zabawni oraz gotowi nieść pomoc. Często wybieraliśmy się z nimi na podróże za miasto, wieczorne imprezy albo po prostu na sushi po południu do pobliskiego miasta.

Kiedy nadszedł czas pożegnania z Tahoe, zrobiłam to ze łzami w oczach, lecz jednocześnie pełna ekscytacji, co wydarzy się na okresie travel po całym Zachodnim Wybrzeżu. Podczas bardzo intensywnych 3 tygodni, razem ze znajomymi udało mi się zwiedzić takie miejsca jak: San Francisco i Los Angeles (jeszcze raz), Malibu, San Jose, San Diego, Santa Barbra, Santa Cruz, Yosemite National Park, Sequoia National Park, Grand Canyon, Las Vegs i wiele innych miejsc.

 

Swój program Work & Travel zakończyłam 25 września 2018 w New Jersey skąd miałam powrotny samolot do Polski. Po powrocie do kraju długo się nie wahając, aplikowałam na program ponownie, by znów przeżyć najwspanialsze wakacje życia.

Pozdrawiam gorąco wszystkich uczestników programu, mam nadzieję, że do zobaczenia niedługo na drugim końcu świata! ;)

 

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

Poznaj 7 powodów, dla których warto wyjechać do Azji na Work and Travel

February 20, 2020

1/10
Please reload

Ostatnie posty

January 31, 2020

Please reload

Archiwum